Witaj nieznajomy! Zapraszamy Cię do zgłębiania wiedzy i odkrywania świata!
Na pewno się polubimy ;-)

Strona wykorzytuje pliki cookies
+3 głosów
Prototyp ciężarówki, która miała zrewolucjonizować rynek przewoźników transportowych (artykuł)
Firma Steinwinter na podwoziu samochodu ciężarowego Mercedes-Benz zbudowała maszynę, która w niczym nie przypominała znanych nam obecnie ciężarówek.

Cel zbudowania takiego pojazdu był prozaiczny, a głównym zadaniem było zwiększenie przestrzeni ładunkowej tak, żeby można było korzystać z maksymalnej długość 18 metrów. Kabina była, jak widać na zdjęciu spłaszczona i schowana pod przednią część przyczepy. Ciągnik miał wysokość 117 centymetrów, oraz 6,5 metra długości. Wewnątrz znajdowały się w zależności od opcji, albo 3 fotele, albo dwa fotele i leżak. W skład podstawowego wyposażenia wchodziła również klimatyzacja. O napęd dbał ośmiocylindrowy diesel Daimler-Benz OM442, pojemności 14,6 litra, który generował 400 koni mechanicznych przy 2100 obr. min., oraz momencie obrotowym żędu 2100 Nm dostępnego już od 1100 obr. min. Takie osiągi były możliwe dzięki wspomaganiu dwóch międzystopniowych turbosprężarek. Napęd był przenoszony na tylne koła przez 16-stopniową skrzynię biegów z współpracującym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu. Ciężarówka posiadała również ABS, oraz zawieszenie pneumatyczne. Niestety ogromnym minusem był niewielki bak paliwa. Mieścił zaledwie 420 litrów, co nie jest pokaźną pojemnością jak na takie parametry. Jednak to dopiero początek problemów, a największy z nich to zachowanie odpowiedniej strefy zgniotu podczas wypadku. Poprzez niskie osadzenie kabiny i ogromny ciężar nad głową sprawiły by że podczas wypadku kierowca mógł odnieść poważne obrażenia, a w szczególności ucierpiały by na tym jego nogi. Pozycja prawie leżąca, w brew pozorom nie jest komfortowa do pokonywania dużych dystansów i niebezpieczna w nocy ze względu na możliwość łatwiejszego zaśnięcia. Ogromnym problemem było również sprawne manewrowanie pojazdem, kierowca siedział tuż nad asfaltem i bardzo ciężko było ogarnąć z tej pozycji osiemnastomertowego kolosa. Po trzech tysięcy kilometrów testów zostały wstrzymane, a projekt poszedł na półkę.

Ponadto, istnieją plany budowy autobusu na tej samej bazie lub aerodynamicznej przyczepy, aby uzyskać jak najmniejszy opór powietrza. Wszystkie te pomysły są bardzo śmiałe, ale istnieją niestety tylko na papierze lub w formie koncepcyjnej. Być może kiedyś doczekamy się pojazdów łączących wszystkie te cechy.
652 wyświetlenia 11 - Styczeń - 2016
matthew Zaufany 3,604 punktów

Twój Komentarz

Pseudonim (nieobowiązkowe)
Prywatność: Twój adres e-mail będzie używany tylko do wysyłania powiadomień.
Weryfikacja anty-spamowa
Aby uniknąć tej weryfikacji w przyszłości, zaloguj się lub zarejestruj.